Nasze zwierzaki


KOREK, FRODEK, ZUZIA I MANIA

Pies Korek
jest niewątpliwie ulubieńcem naszych agroturystycznych gości, przepada za dziećmi i jak tylko usłyszy szczebioty i pokrzykiwania natychmiast pędzi, bo wie, że będzie głaskany i przytulany, a czasami trafi się nawet jakiś smakołyk.

Korek wiele lat temu został porzucony przy ruchliwej drodze, błąkając się mógł być potrącony przez pędzące samochody.

Kilka dni czekał aż ktoś go przygarnie.

Pojawiliśmy się i pies od razu wskoczył do bagażnika, jakby wybrał nas na swojego opiekuna.

Czarny pies ma przewrotnie bardzo łagodny charakter, chętnie się uczy i chętnie chodzi z gośćmi na spacery.

Trzy lata temu, podczas zabawy z dziećmi nasz pies połknął kamień, który utknął mu w jelitach, nie mógł  jeść, bardzo cierpiał. Konieczna była operacja i leczenie antybiotykami. Obecnie czuje się bardzo dobrze i jest w świetnej formie. 

Pies Frodek miał być Frodem, ale zważywszy na jego wesołe i psotne usposobienie, zmiękczyliśmy to imię i tak zostało :) Psiak mieszka w kojcu i ma ocieploną budę ukrytą w drewutni, gdzie jest przestronnie i zacisznie.

Bardzo lubi zaglądać do nas przez okno. Niestety po polowaniu na kury sąsiadów może wychodzić na spacery tylko po zamknięciu kurnika.

Czarna kotka Zuzia trafiła do nas prosto spod śmietnika, była wychudzona i bardzo przestraszona. Teraz daje się pogłaskać i zawołana natychmiast przybiega i łasi się.

Zuzia nie jest młodym kotem, większość czasu śpi i niezbyt chętnie wychodzi z domu.

Ciekawostką jest, że nasz kot, wbrew pozorom, nie jest czarnym kotem, ma złotawe, nakrapiane łatki, rozproszone po całej sierści.

Biała kotka to Mania, zwana Mańką traktorzystką, gdyż jej mruczenie jest bardzo głośne i przypomina warkot traktora.

Mania jako malutki kotek przybłąkała się w okolice domu. Zostawialiśmy jej jedzenie w pewnej odległości i po jakimś czasie odważyła się podejść bliżej ludzi, zaufała nam i zamieszkała z nami w domu.

Bardzo lubi głaskanie i przytulanie, jednak najbardziej lubi polowanie na łąkach i w ogrodzie.Czasami wraca nad ranem zmęczona i zasypia na wiele godzin wtulona w poduszki.